Wakacje w Albanii mogą oznaczać leniwe dni na plaży, objazd malowniczą Riwierą albo górskie wędrówki z dala od kurortów. Podpowiadam, gdzie najlepiej pojechać, czym różnią się najpopularniejsze miejscowości, ile orientacyjnie kosztuje pobyt i jak ułożyć trasę, żeby nie spędzić urlopu głównie w samochodzie.
Najlepsze miejsce zależy od stylu Twojego wypoczynku
- Ksamil zachwyca turkusową wodą i małymi wyspami, ale w lipcu i sierpniu bywa bardzo zatłoczony.
- Himara to mój najbardziej uniwersalny wybór dla osób, które chcą połączyć plaże, jedzenie i spokojniejszą atmosferę.
- Dhërmi i Borsh pasują osobom nastawionym na piękne zatoki, widoki i podróżowanie samochodem.
- Berat, Gjirokastra i Butrint dodają wyjazdowi historii oraz kontaktu z albańską kulturą.
- Theth jest najlepszym kierunkiem dla miłośników gór, trekkingu i prostych rodzinnych pensjonatów.

Gdzie spędzić wakacje w Albanii, gdy liczą się morze i widoki
Największy błąd przy planowaniu urlopu polega na traktowaniu Albanii jak jednego kurortu. Wybrzeże Adriatyku, Riwiera Jońska, miasta historyczne i góry oferują zupełnie różne doświadczenia, dlatego najpierw określam styl podróży, a dopiero później wybieram miejscowość.| Miejsce | Najlepsze dla | Na co uważać |
|---|---|---|
| Ksamil | Turkusowej wody, rodzin i krótkiego wypoczynku | Tłoku oraz wysokich cen w szczycie sezonu |
| Saranda | Życia nocnego, restauracji i wycieczek | Miejskich plaż, które nie zawsze są najładniejsze |
| Himara | Spokojniejszego pobytu i plaż w okolicy | Konieczności pokonywania krętych dróg |
| Dhërmi | Widoków, plażowych klubów i młodszych podróżników | Wyższych cen oraz głośnej atmosfery w sezonie |
| Berat i Gjirokastra | Zwiedzania, architektury i lokalnej kuchni | Upału podczas spacerów po kamiennych uliczkach |
| Theth | Trekkingu i kontaktu z dziką naturą | Trudniejszego dojazdu i skromniejszej infrastruktury |
Jeżeli marzy mi się klasyczny urlop nad morzem, wybieram południe kraju. Gdy chcę zobaczyć coś więcej niż plażę, łączę Riwierę z jednym miastem historycznym. Taki plan jest zwykle ciekawszy niż siedem dni w jednym, nawet bardzo atrakcyjnym kurorcie.
Ksamil i Saranda dla osób, które chcą pocztówkowej Albanii
Ksamil jest najbardziej rozpoznawalnym miejscem albańskiego wybrzeża. Jasne zatoki, przejrzysta woda i niewielkie wysepki sprawiają, że wygląda efektownie na zdjęciach. To dobry kierunek dla osób, które chcą mieć plażę, restauracje i rejsy łodzią w zasięgu krótkiego spaceru.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że popularność ma swoją cenę. W lipcu i sierpniu plaże są zatłoczone, a leżaki, parkingi i noclegi potrafią kosztować znacznie więcej niż w mniej znanych miejscowościach. Jeśli zależy mi na spokojniejszym wypoczynku, rezerwuję Ksamil na 2-3 noce, a resztę pobytu spędzam w Himarze albo Borsh.
Saranda jest większa i bardziej miejska. Ma długą promenadę, dużo restauracji, sklepy, kluby oraz dobre połączenia z atrakcjami południowej Albanii. Sama nie zachwyca mnie plażami tak jak mniejsze zatoki, ale sprawdza się jako baza wypadowa do Ksamila, Butrintu i Gjirokastry.
Co zobaczyć w okolicy
- Butrint, czyli starożytne miasto położone wśród lasów i terenów podmokłych.
- Błękitne Oko, efektowne źródło krasowe o intensywnie niebieskiej wodzie.
- Wyspy Ksamila, na które można dopłynąć łodzią lub wynajętym kajakiem.
- Gjirokastra, kamienne miasto z zamkiem i tradycyjnym bazarem.
Butrint jest szczególnie dobrym uzupełnieniem plażowego wyjazdu. Według oficjalnego portalu turystycznego Albanii park łączy zabytki archeologiczne z cennym śródziemnomorskim ekosystemem. W praktyce oznacza to, że w ciągu kilku godzin można połączyć zwiedzanie ruin, spacer wśród zieleni i odpoczynek nad wodą.
Himara, Dhërmi i Borsh dla spokojniejszego pobytu nad morzem
Jeśli ktoś pyta mnie o najbardziej rozsądny kompromis między pięknem a wygodą, najczęściej wskazuję Himarę. Miejscowość ma przyjemną promenadę, restauracje, kilka plaż w pobliżu i starą część położoną na wzgórzu. Nie jest tak intensywna jak Saranda, a jednocześnie nie sprawia wrażenia całkowicie odciętej od świata.
W okolicy warto sprawdzić plaże Livadhi, Jale i Porto Palermo. Do części zatok najlepiej dotrzeć samochodem albo łodzią, dlatego wynajem auta daje tu dużą swobodę. Nie zakładałbym jednak, że każda odległość pokona się szybko. Kręte drogi i górzyste ukształtowanie terenu sprawiają, że 20 kilometrów może oznaczać nawet 40-50 minut jazdy.
Dhërmi przyciąga pięknymi widokami, plażami Drymades i Palasa oraz bardziej rozrywkową atmosferą. To ciekawy wybór dla par i grup znajomych, szczególnie jeśli poza kąpielami morskimi lubią muzykę, beach bary i wieczorne wyjścia. W szczycie sezonu może być jednak głośno, a ceny noclegów rosną szybciej niż w Himarze.
Borsh jest mniej efektowny na pierwszy rzut oka, ale właśnie dzięki temu wielu osobom bardziej odpowiada. Ma długą plażę, dużo przestrzeni i spokojniejszy rytm dnia. Polecam go rodzinom oraz osobom, które nie potrzebują promenady pełnej klubów, tylko chcą mieć morze, tawernę i widok na góry.
Najpiękniejsza trasa samochodowa
Przejazd drogą SH8 przez przełęcz Llogara należy do najładniejszych fragmentów podróży po Albanii. Zatrzymuję się tam na punkcie widokowym, bo panorama Jońskiego wybrzeża robi większe wrażenie niż niejeden popularny punkt widokowy przy plaży.
Na przejazd między Wlorą, Himarą i Sarandą trzeba przeznaczyć więcej czasu, niż sugeruje mapa. Samochód warto wynająć, jeśli plan obejmuje małe zatoki i górskie punkty widokowe, ale przy krótkim pobycie w jednej miejscowości autobus lub transfer może być wygodniejszy i tańszy.
Berat, Gjirokastra i Butrint dla osób, które chcą zobaczyć coś więcej
Albania nie kończy się na wybrzeżu. Berat zachwyca białymi domami na zboczach, dzielnicami Mangalem i Gorica oraz zamkiem, w którym do dziś znajduje się zabudowa mieszkalna. To miejsce na spokojny spacer, dobrą kolację i poznanie kraju bez typowo kurortowego pośpiechu.
Gjirokastra jest bardziej surowa i górzysta. Kamienne dachy, strome uliczki, bazar oraz potężna twierdza tworzą bardzo charakterystyczny krajobraz. Oficjalne materiały turystyczne opisują ją jako miasto kamienia, a to określenie dobrze oddaje jej atmosferę. Na zwiedzanie warto przeznaczyć przynajmniej pół dnia, najlepiej rano lub późnym popołudniem, gdy kamienne ulice nie nagrzewają się tak mocno.
Te miejsca najlepiej połączyć z południowym wybrzeżem. Przykładowa trasa na 8-10 dni może wyglądać tak:
- 1 noc w Tiranie po przylocie lub bezpośredni przejazd na wybrzeże.
- 3 noce w Himarze albo Dhërmi.
- 2 noce w Sarandzie lub Ksamilu.
- 1 dzień na Butrint i Błękitne Oko.
- 1-2 noce w Gjirokastrze lub Beracie.
Nie próbowałbym odwiedzać wszystkich tych miejsc podczas tygodniowego pobytu z jedną bazą. Albania jest stosunkowo niewielka, ale przejazdy bywają wolniejsze, a codzienne zmiany noclegu odbierają część przyjemności z podróży.
Theth i północ Albanii dla miłośników natury
Theth to zupełnie inny pomysł na wakacje. Zamiast leżaka dostajemy górskie szlaki, wodospad Grunasi, kanion, kamienne domy i widoki na albańskie Alpy. Oficjalny portal turystyczny wymienia także źródła Okoli oraz wieżę odosobnienia Kulla e Ngujimit, która przypomina o dawnych zwyczajach regionu.
Ten kierunek wybieram osobom, które lubią aktywny wypoczynek i nie oczekują infrastruktury porównywalnej z nadmorskim kurortem. Noclegi w lokalnych pensjonatach są zwykle proste, ale właśnie tam najłatwiej spróbować domowej kuchni i porozmawiać z gospodarzami.
Wyjazd do Theth najlepiej zaplanować od późnej wiosny do wczesnej jesieni, po sprawdzeniu aktualnych warunków na trasie. Przejazd przez wysoką przełęcz, pogoda i stan drogi mają większe znaczenie niż sama odległość. Na krótkim urlopie nie łączyłbym Theth z odległym południem, chyba że planuję co najmniej 10-14 dni.
Jak zaplanować wyjazd, żeby Albania nie zaskoczyła kosztami
Albania nadal może być atrakcyjna cenowo, ale popularne kurorty nie są już bezwarunkowo tanie. Orientacyjnie pokój lub prosty apartament dla dwóch osób kosztuje około 25-50 euro za noc, a hotel o wyższym standardzie nad morzem często zaczyna się od 60 euro i może przekroczyć 100 euro w lipcu i sierpniu.
Za obiad w lokalnej restauracji zwykle zapłacimy około 45-80 zł za osobę. Kawa kosztuje najczęściej 8-10 zł, natomiast ceny w restauracjach przy najbardziej obleganych plażach mogą być wyraźnie wyższe. Najłatwiej oszczędzić, wybierając nocleg z kuchnią i jedząc część posiłków w małych, rodzinnych lokalach poza główną promenadą.
Przy wynajmie samochodu trzeba doliczyć paliwo, kaucję i ewentualne ubezpieczenie. Stawki za auto zaczynają się orientacyjnie od 70-220 zł za dobę, ale w sezonie cena zależy przede wszystkim od terminu rezerwacji i klasy pojazdu. W mniejszych miejscowościach przyda się gotówka w lekach, nawet jeśli w hotelach i większych restauracjach bez problemu zapłacimy kartą.
Przeczytaj również: Weekend w Polsce: 20+ gotowych pomysłów na niezapomniany wyjazd!
Kiedy jechać
Największy ruch przypada na lipiec i sierpień. Dla mnie najlepszym kompromisem jest czerwiec albo wrzesień, kiedy morze jest ciepłe, a na plażach jest luźniej. Wiosna i jesień są dobre na zwiedzanie miast oraz trekking, ale pogoda nad wodą może być mniej stabilna.
Polscy turyści mogą wjechać do Albanii na podstawie ważnego dowodu osobistego lub paszportu i przebywać tam do 90 dni w okresie 180 dni. Aktualne zasady oraz wymóg ważności dokumentu najlepiej sprawdzić przed wyjazdem w informacjach polskiego MSZ. Albania nie należy do systemu EKUZ, dlatego rozsądna polisa powinna obejmować koszty leczenia i transportu medycznego.
Mój wybór zależy od tego, jak ma wyglądać dzień na urlopie
Na pierwszy wyjazd wybrałbym Himarę i zaplanował kilka wycieczek do Dhërmi, Porto Palermo oraz Butrintu. To wariant, który daje dostęp do pięknych plaż, lokalnych restauracji, historii i spokojniejszych zakątków bez konieczności codziennego zmieniania hotelu.
Na typowo pocztówkowe wakacje najlepszy będzie Ksamil, na imprezowy wyjazd Dhërmi, a na aktywny urlop Theth. Najważniejsze, by nie oceniać Albanii wyłącznie po jednym kurorcie, ponieważ jej największy urok pojawia się wtedy, gdy połączy się morze, góry i kamienne miasta.
